" Best friend , you are my fucking best friend "
- Haha jezu przestańcie ! - zaczęłam się śmiać w niebo głosy.
- Chciałabyś - zaśmiał się James.
- Głupi jesteście - zachichotałam wstając z podłogi. Poprawiłam swoją sukienkę i usadowiłam się wygodnie na kanapie.
- To co oglądamy jakiś film? - zaproponował Luke.
- Z wielką chęcią - uśmiechnęłam się do niego.
- To może " Miasto Kości " ? - spytał Beau, przeskakując przez kanapę.
- Kocham seks! - krzyknął Jai , zbiegając po schodach.
- Ja pierdole Jai - Luke rzucił w swojego brata bliźniaka poduszką.
- Ała ty szmato - krzyknął, śmiejący się Jai.
- Oni tak zawsze? - zaśmiałam się.
- Niestety tak - odpowiedział Daniel , śmiejąc się.
Film się zaczął więc usadowiliśmy się wygodnie. Luke cały czas mi się przyglądał, przez co trochę się krępowałam. Po 1 godzinnym seansie spojrzałam na zegarek , była równo 22.
- Chciałabyś - zaśmiał się James.
- Głupi jesteście - zachichotałam wstając z podłogi. Poprawiłam swoją sukienkę i usadowiłam się wygodnie na kanapie.
- To co oglądamy jakiś film? - zaproponował Luke.
- Z wielką chęcią - uśmiechnęłam się do niego.
- To może " Miasto Kości " ? - spytał Beau, przeskakując przez kanapę.
- Kocham seks! - krzyknął Jai , zbiegając po schodach.
- Ja pierdole Jai - Luke rzucił w swojego brata bliźniaka poduszką.
- Ała ty szmato - krzyknął, śmiejący się Jai.
- Oni tak zawsze? - zaśmiałam się.
- Niestety tak - odpowiedział Daniel , śmiejąc się.
Film się zaczął więc usadowiliśmy się wygodnie. Luke cały czas mi się przyglądał, przez co trochę się krępowałam. Po 1 godzinnym seansie spojrzałam na zegarek , była równo 22.
- Chłopaki ja już muszę iść- podniosłam się z kanapy i ruszyłam w kierunku drzwi.
- Ojej szkoda- na twarzy Luke'a pojawił się smutek.
- Wpadnę jutro - przytuliłam go , na co ten momentalnie rozpromieniał. Chłopak wyciągnął z kieszeni malutką karteczkę i podał mi ją.
- Zadzwoń lub napisz smsa - puścił do mnie oczko, kiedy już miałam wychodzić.
- Na pewno zadzwonię - przygryzłam dolną wargę i otworzyłam drzwi.
- Do jutra - spojrzał na mnie zadziornie i pomachał
- Pa , cześć chłopaki - pomachałam im.
- Papa Lily , wpadnij jutro - zaśmiali się.
Weszłam do domu i już w progu usłyszałam głos mojej mamy.
- I jak było? - uśmiechnęła się do mnie.
- Wiesz że nawet całkiem fajnie.Chłopcy są całkiem spoko- puściłam do niej oczko, zdejmując szpilki.
- To się cieszę.Może zaprosisz ich jutro na obiad?- przytuliła mnie.
- Już piszę smsa do Luke'a - wyciągnęłam telefon z torebki i zaczęłam iść po schodach.
'' Wpadnij jutro z chłopakami na obiad, moja mama was zaprasza :)
Lily xx ''
Wysłałam wiadomość do Brooks'a i weszłam do łazienki ,która znajdowała się w moim pokoju. Wzięłam prysznic i ubrałam się w piżamę. Po chwili mój telefon lekko za wibrował, na ekranie wyświetlała się wiadomość od Luke'a.
'' Z chęcią wpadniemy , o której dokładnie? Bo muszę się wystroić :D
Luke xx ''
Odpisałam mu i zaczęłam się śmiać.Znałam ich zaledwie kilka godzin a już czułam ogromne przywiązanie do nich , coś w stylu jak byśmy znali się od dziecka. Położyłam się do łóżka i nawet nie wiem kiedy odpłynęłam w krainę Morfeusza.
* Na 2 dzień *
Wstałam rano zrobiłam poranną toaletę , lekko się pomalowałam i uczesałam włosy w wysokiego kucyka. Następnie podeszłam do swojej ogromnej szafy i zaczęłam szukać jakiś ciuchów w które, mogłabym się ubrać, po dłuższej chwili wybrałam jakieś ciuchy i po prostu się w nie ubrałam. Zeszłam na dół , moja mama już krzątała się w kuchni.
- Cześć mamo - pocałowałam ją w policzek.
- Cześć Liluś - moja rodzicielka się uśmiechnęła i postawiła przede mną talerz naleśników.
- A gdzie tata?- spytałam, gdyż nie zauważyłam nigdzie mojego taty, który zawsze wstaje równo z mamą.
- Wyjechał rano w delegacje wraca za 3 miesiące -westchnęła.
- Dopiero za 3 miesiące? Nawet się ze mną nie pożegnał- posmutniałam trochę.
- Zostawił ci kieszonkowe i kazał przekazać ,że cię mocno kocha- uśmiechnęła się do mnie.
- To co robimy na obiad? - spytałam po chwili namysłu.
- A bo dzisiaj twoi koledzy przychodzą. - zaśmiała się.
- Możemy zrobić grillowane żeberka w miodzie. - zajrzała do swojej książki kucharskiej.
- Świetny pomysł- uśmiechnęłam się do niej,również zaglądając do książki.
Po godzinie 13 zadzwoniłam do Luke'a i powiedziałam mu że mogą już przyjść na obiad.Po kilku minutach usłyszałam ciche pukanie w drzwi. Poprawiłam swoje włosy i podeszłam do nich żeby je otworzyć. W progu stali chłopcy , którzy wyglądali niesamowicie.
- Cześć Lily- powiedzieli chórem, wesoło się uśmiechając.
- Cześć chłopcy , proszę wejdźcie- zrobiłam gest ręką,odwzajemniając uśmiech.
Kiedy chłopcy weszli do domu ja zamknęłam za nimi drzwi.
- Czujcie się jak u siebie - zaśmiałam się, gdy nagle po schodach zeszła moja rodzicielka.
- Dzień Dobry Proszę pani - rzekli.
- Dzień Dobry chłopcy jestem Sam mama Lily. - uśmiechnęła się do nich na co oni wesoło się uśmiechnęli.
- Ja jestem Jai to są moi bracia Beau i Luke a to moi koledzy Daniel i James .- Jai przedstawił wszystkich po kolei.
- Obiad zaraz powinien być na razie możecie razem z Lilusią poglądać telewizor.- kobieta ruszyła w stronę kuchni.
- Mamo ile razy mówiłam Ci żebyś nie mówiła do mnie Lilusiu - moje policzki oblały się rumieńcami.
- Aww Lilusia ,to takie słodkie przezwisko - zaśmiał się Luke.
- Nie mów tak do mnie - zaśmiałam się , siadając na kanapie.
- Lilusia Pipusia - zaśmiał się Jai.
- Hahahaha - Luke omało co nie przewrócił się ze śmiechu.
Zmierzyłam bliźniaków wzrokiem a następnie włączyłam telewizor. Zaczęłam lecieć po kanałach aż w końcu znalazłam coś normalnego. Nagle po prostu oniemiałam , w telewizji lecieli chłopcy.
- Dlaczego mi nie powiedzieliście że śpiewacie?- spojrzałam na nich
- Bo nie pytałaś, tak ogółem to nie zajmujemy się śpiewaniem tylko nagrywamy śmieszne filmiki z naszego życia- oznajmił Jai.
- A jak się nazywacie?- spytałam.
- The Janoskians- uśmiechnął się Luke.
- Fajna nazwa - puściłam do niego oczko.
- Zaśpiewacie mi coś? - dodałam po chwili.
- Jasne Lilusia - zaśmiał się Jai.
- You're gonna miss me when my song's on the radio
You gonna hate this fucking song
It goes like:
La da da da da
You said you love me
La da da da da
You love me not
La da da da da
I wrote this melody
You're trying not to sing along
You're gon' hate this fucking song.- zaśpiewali.
- Jejku to było świetne - zaczęłam bić im brawo.
- YEAH ! JANOSKIANS BOGIEM! - krzyknął James.
- Po obiedzie ci pokażemy '' Lahme Song '' - zaśmiał się Daniel.
- Chodźcie na obiad- powiedziała moja mama.
Wstaliśmy z kanapy i weszliśmy do kuchni , chłopcy byli tacy zawstydzeni. Oczywiście Jai i Luke bili się o to kto usiądzie obok mnie.
- Dobra załatwimy to tak , który dzisiaj? - spytałam mojej mamy.
- 3 czerwca - odpowiedziała mi , śmiejąc się.
- Który jest starszy?- zaśmiałam się.
- Ja jestem starszy od Jai'a o 2 minuty - Luke wystawił swojemu bliźniakowi język.
Poklepałam miejsce obok siebie , więc Luke usiadł obok mnie. Jai natomiast usiadł na przeciwko mnie i się uśmiechnął.
- Smacznego dzieciaki - uśmiechnęła się moja mama , kładąc przed każdym talerz z obiadem.
- Dziękujemy - odpowiedzieliśmy chórem.
- Gdzie twój tata? - spytał Jai.
- Nie mam taty mam ojczyma .. mój tata zostawił mnie i moją mamę jak byłam mała . Mam ojczyma ,ale wyjechał w delegacje na 3 miesiące. - oznajmiłam , grzebiąc w talerzu.
- Emm.. przepraszam nie wiedziałem .. - Jai spojrzał na mnie, przepraszającym wzrokiem.
- Masz podobnie jak ja , Luke i Beau. Nasz tata zostawił nas też jak byliśmy mali- odpowiedział po chwili.
- Także wiemy jak się czujesz.. - oznajmił Luke, jedząc.
- Nie gadajmy już o tym ok?- spytałam
- Jasne nie ma sprawy - powiedziało rodzeństwo Brooks.
Uśmiechnęłam się do nich i zaczęłam jeść.Po skończonym posiłku poszliśmy do mojego pokoju , gdyż chłopcy chcieli mi coś pokazać.
- Jak to się nazywa?- uśmiechnęłam się.
- Lahme Song - zaśmiał się Daniel.
Wpisałam tytuł piosenki na youtube , a Daniel pokazał mi który filmik mam kilknąć. Początek był rozbrajający , nie mogłam powstrzymać śmiechu.
- Hahahaha zobaczysz zaraz - zaśmiał się Luke.
Dalsza część była jeszcze lepsza , Daniel tańczył z paczką mięsa w sklepie.
- Hahahaha jesteście świetni - moja twarz była czerwona od śmiechu.
- Zryliście mi moją psychikę nienawidzę was- zaczęłam wycierać łzy spowodowane śmiechem.
- Mówiłem oglądasz to na własną odpowiedzialność - zaśmiał się Jai.
- Z tobą też nagramy za niedługo filmik - oznajmił James.
- Co ze mną? Ja jestem okropna - zaśmiałam się.
- Jesteś prześliczna - uśmiechnął się Luke.
- Ojej dziękuję.. to kochane Luke- zawstydziłam się.
- Oj tam - uśmiechnął się wesoło.
O 18: 00 chłopcy poszli do domu gdyż mama Jai'a Luke'a i Beau'a o 19:00 miała wrócić od ich ciotki. James i Daniel poszli do swoich domów, a ja zaczęłam wspominać dzisiejszy dzień.
La da da da da
You said you love me
La da da da da
You love me not
La da da da da
I wrote this melody
You're trying not to sing along
You're gon' hate this fucking song.- zaśpiewali.
- Jejku to było świetne - zaczęłam bić im brawo.
- YEAH ! JANOSKIANS BOGIEM! - krzyknął James.
- Po obiedzie ci pokażemy '' Lahme Song '' - zaśmiał się Daniel.
- Chodźcie na obiad- powiedziała moja mama.
Wstaliśmy z kanapy i weszliśmy do kuchni , chłopcy byli tacy zawstydzeni. Oczywiście Jai i Luke bili się o to kto usiądzie obok mnie.
- Dobra załatwimy to tak , który dzisiaj? - spytałam mojej mamy.
- 3 czerwca - odpowiedziała mi , śmiejąc się.
- Który jest starszy?- zaśmiałam się.
- Ja jestem starszy od Jai'a o 2 minuty - Luke wystawił swojemu bliźniakowi język.
Poklepałam miejsce obok siebie , więc Luke usiadł obok mnie. Jai natomiast usiadł na przeciwko mnie i się uśmiechnął.
- Smacznego dzieciaki - uśmiechnęła się moja mama , kładąc przed każdym talerz z obiadem.
- Dziękujemy - odpowiedzieliśmy chórem.
- Gdzie twój tata? - spytał Jai.
- Nie mam taty mam ojczyma .. mój tata zostawił mnie i moją mamę jak byłam mała . Mam ojczyma ,ale wyjechał w delegacje na 3 miesiące. - oznajmiłam , grzebiąc w talerzu.
- Emm.. przepraszam nie wiedziałem .. - Jai spojrzał na mnie, przepraszającym wzrokiem.
- Masz podobnie jak ja , Luke i Beau. Nasz tata zostawił nas też jak byliśmy mali- odpowiedział po chwili.
- Także wiemy jak się czujesz.. - oznajmił Luke, jedząc.
- Nie gadajmy już o tym ok?- spytałam
- Jasne nie ma sprawy - powiedziało rodzeństwo Brooks.
Uśmiechnęłam się do nich i zaczęłam jeść.Po skończonym posiłku poszliśmy do mojego pokoju , gdyż chłopcy chcieli mi coś pokazać.
- Jak to się nazywa?- uśmiechnęłam się.
- Lahme Song - zaśmiał się Daniel.
Wpisałam tytuł piosenki na youtube , a Daniel pokazał mi który filmik mam kilknąć. Początek był rozbrajający , nie mogłam powstrzymać śmiechu.
- Hahahaha zobaczysz zaraz - zaśmiał się Luke.
Dalsza część była jeszcze lepsza , Daniel tańczył z paczką mięsa w sklepie.
- Hahahaha jesteście świetni - moja twarz była czerwona od śmiechu.
- Zryliście mi moją psychikę nienawidzę was- zaczęłam wycierać łzy spowodowane śmiechem.- Mówiłem oglądasz to na własną odpowiedzialność - zaśmiał się Jai.
- Z tobą też nagramy za niedługo filmik - oznajmił James.
- Co ze mną? Ja jestem okropna - zaśmiałam się.
- Jesteś prześliczna - uśmiechnął się Luke.
- Ojej dziękuję.. to kochane Luke- zawstydziłam się.
- Oj tam - uśmiechnął się wesoło.
O 18: 00 chłopcy poszli do domu gdyż mama Jai'a Luke'a i Beau'a o 19:00 miała wrócić od ich ciotki. James i Daniel poszli do swoich domów, a ja zaczęłam wspominać dzisiejszy dzień.
Po 1. diuaasdjh, dziękuję za dedykację. ;) Coś strasznie miłego ;)
OdpowiedzUsuńPo 2. Popracuj nad prawidłowym zapisem dialogów. Polecam http://jakpowiesc.blogspot.com/2013/01/zapisywanie-dialogow.html ;)
Po 3. Jai, ja też kocham seks, jeszcze tego nie robiłam, ale z Tobą w 100% to pokocham, hahah.
Po 4. Hm, jak dla mnie nie powinno być również "*Na 2 dzień*". Widziałaś coś takiego w jakiejś książce? ;)
Po 5. Strasznie pozytywny rozdział, przyjemnie się go czytało, a to dla mnie - czytelnika - najważniejsze!
Pozdrawiam, reasontobe ♥
GENIALNE! <3
OdpowiedzUsuń