niedziela, 28 września 2014

Rozdział Trzeci

O 18:00 wróciliśmy do swoich domów , a ja postanowiłam przygotować  się na imprezę.Wbiegłam szybko po schodach i weszłam do łazienki żeby wziąć prysznic. Po 1 godzinie wyszłam i ubrałam się w sukienkę a włosy lekko nakręciłam. Umalowałam się lekko  i popsikałam perfumami  '' That Moment '' One Direction.
Weszłam do pokoju i  na nogi ubrałam szpilki . Spojrzałam na zegarek była dokładnie 19:00 , zeszłam do salonu i usiadłam w kuchni przy stole.
- O córeczko świetnie wyglądasz - powiedziała moja mama , wchodząc do kuchni.
- Dzięki - uśmiechnęłam się do niej, sięgając do koszyka z owocami.
Nie wiem ile przesiedziałam w tej kuchni , ale momentalnie zerwałam się na nogi , kiedy zobaczyłam która jest godzina. Chwyciłam torebkę i włożyłam do niej telefon .
- Baw się dobrze ! - krzyknęła moja mama z salonu.
- Pa ! - zaśmiałam się , wychodząc z domu.
Stanęłam przed drzwiami domu rodziny Brooks i zapukałam.Drzwi się otworzyły a w nich stanął Beau z wesołym uśmieszkiem.
- Zapraszam panią - zrobił gest ręką , a ja weszłam do środka.
- Gdzie chłopaki? - spytałam , wieszając torebkę na wieszaku.
- Luke się jeszcze szykuje , a Jai , James i Daniel pojechali jeszcze po coś do sklepu - powiedział Beau , wchodząc do salonu. Po chwili po schodach zszedł Luke , który wyglądał oszałamiająco, uśmiechnął się w moją stronę i wszedł do kuchni.Nagle do domu wbiegli Jai , James i Daniel , wywracając się pod moimi nogami.
- Haha - nie mogłam powstrzymać śmiechu ,a ich miny były bezcenne .
- Haha jakie pokłony ! - zaśmiał się Beau , włączając muzykę .
- Kłaniajcie się przed swoją królową tak - zaśmiałam się , poprawiając swoje włosy
- Ja też mogę? - zaśmiał się Luke , siadając wygodnie w fotelu.
- Jak chcesz - zaśmiałam się , siadając na przeciwko niego.Brooks zmierzył mnie wzrokiem i uśmiechnął się wesoło.
- No to Party Hard ! - krzyknął Daniel , wskakując na kanapę  na której siedziałam. Nie mogłam wytrzymać ze śmiechu , Luke i reszta też.
- Zatańczymy?- spytał Luke , podnosząc się z fotela
- Z wielką chęcią - wstałam z  kanapy i ruszyłam w stronę Brooks'a .
Brunet włączył jakąś wolną piosenkę i już po chwili zaczęliśmy kołysać w rytm muzyki. Zawiesiłam ręce na jego szyi  , a chłopak objął mnie w talii.
- Ty stary czujesz to? - spytał Beau
- Co? - spytał James
- Zalatuje miłością - odpowiedział Beau.
- Co ty stary dopiero co się poznali a już by się w sobie zakochali ? To niemożliwe - odpowiedział Daniel.
- Jesteś taka śliczna wiesz? - jego kącki ust uniosły się w zadziornym uśmiechu .
- Dziękuję , zawstydzasz mnie - odpowiedziałam , uśmiechając się.
Kiedy przestaliśmy tańczyć , Jai brat bliźniak Luke'a zaczął gwizdać i bić brawo jak oszalały.
- A tobie co? - spojrzałam na niego
- Wyglądacie jak byście byli parą - powiedział Daniel.
- Jak my możemy być parą jak dopiero się poznaliśmy?- powiedział Luke ,poprawiając swoją koszulę.
- Właśnie?- odpowiedziałam ,patrząc na Daniela.
- Dobra nic - zaśmiał się .
- Napijesz się czegoś?- spytał Luke , idąc w stronę kuchni.
- Poproszę szklankę soku , pomarańczowego - powiedziałam , podążając za chłopakiem.
- Proszę księżniczko - odpowiedział , podając mi szklankę.
- Dziękuję - uśmiechnęłam się , upijając łyka.
Po chwili James zaproponował żebyśmy obejrzeli jakiś film. Usiedliśmy wygodnie na kanapie , Daniel poszedł po chipsy i jakiś napój . Nagle Beau  i Luke rzucili się na mnie i zaczęli mnie łaskotać.
- Haha jezu przestańcie ! - zaczęłam się śmiać w niebo głosy.

sobota, 20 września 2014

Rozdział Drugi

- Spoko Spoko - uśmiechnęłam się lekko.
-  Napijesz się czegoś? - spytał Daniel , patrząc na mnie.
- Poproszę szklankę wody - uśmiechnęłam się do niego , zakładając nogę na nogę .
Po chwili Daniel , wyszedł z kuchni ze szklanką wody w ręce.
- Proszę - uśmiechnął się ,podając mi szklankę
- Dziękuję - wzięłam od niego szklankę i upiłam łyka.
- Dobra chłopaki ja lecę , muszę jeszcze ogarnąć swój pokój - wstałam z kanapy , a ze mną Luke i reszta.
- Cześć Lily do wieczora - uśmiechnął się Luke , przytulając mnie .
- A my?! - zaśmiał się Beau , rzucając się z chłopakami na nas.
- Haha aua !  - zaśmiałam się , próbując wyczołgać się z pod chłopaków.
- Ratunku słonie mnie gniotą ! - zaśmiał się Luke
- Na 3 , rzucamy się na nic ich i  łaskoczemy - brunet szepnął mi do ucha
- Dobra - uśmiechnęłam się do niego . Policzył do trzech i rzuciliśmy się na Beau'a , Daniel'a , James'a i Jai'a , łaskocząc ich .  Zaczęliśmy się tarzać  po podłodze jak debile.
-Puśćcie mnie bo oskarżę was o gwałt ! - zaśmiałam się , wstając z podłogi.
- Haha ! Śmieszne ! - zaśmiał się Sahyounie.
- Mmm - zaśmiał się Jai .
Poprawiłam swoją koszulkę i zaczęłam się śmiać
z chłopaków , którzy bili się poduszkami.
- Papa chłopcy wpadnę wieczorem - uśmiechnęłam  się  , otwierając drzwi.
 - Papa Lily -  zaśmiali się
Wyszłam z domu moich nowych sąsiadów i zaczęłam iść w kierunku swojego z uśmiechem na twarzy. Kiedy weszłam do domu , rodzice od razu spytali jak mi poszło.
- Oni są świetni ! Zaprosili mnie na imprezę wieczorem . Mogę iść? - spytałam , patrząc na moich rodziców błagalnym wzrokiem.
- Oczywiście - uśmiechnęła się do mnie moja rodzicielka
- Dzięki - uśmiechnęłam się od niej
- O której ta impreza? - spytał tata.
- O 20:00 a która jest? - odpowiedziałam , patrząc na niego
- 16:00 - odpowiedział  , patrząc na swój zegarek na nadgarstku.
- Idę do centrum handlowego kupić coś ładnego, pożyczysz mi kasę ? - zaśmiałam się
- Masz i leć - zaśmiał się wręczając mi pieniądze, które po chwili włożyłam do portfela.
- Spytam się  chłopaków czy by nie poszli ze mną . - poprawiłam swoje włosy i wyszłam z domu , biorąc przy okazji torebkę.Zapukałam ponownie do drzwi chłopaków i tym razem otworzył mi James.
- Ooo stęskniłaś się za nami? - uniósł jedną brew w wesołym uśmiechu.
- Idziecie ze mną do centrum handlowego bo ja zupełnie nie wiem gdzie to jest - zaśmiałam się , patrząc na niego.
 - Pewnie , zaraz zawołam chłopaków - zaśmiał się i zaczął wołać każdego po kolei.
Kiedy wszyscy byli już gotowi ruszyliśmy chodnikiem w stronę centrum handlowego.
- To co chcesz kupować ? - spytał Jai ,zaciekawiony.
- Coś ładnego na imprezę  - puściłam do niego oczko .
- Uuu - uśmiechnął się Beau .
Po kilku minutach drogi dotarliśmy do centrum handlowego , które  było tak ogromne ,że po prostu zabrakło mi tchu . Weszliśmy do środka i udaliśmy się do jakiegoś sklepu z damską odzieżą.
-  Będziesz się przy nas przebierać?  -spytał Beau , unosząc brwi do góry w zadziornym uśmieszku.
- Tu się jebnij .- pokazałam na czoło ,a chłopaki od razu się zaśmiali.
- Haha ale cię zagasiła - zaśmiał się Daniel.
 Zaczęłam przeglądac wieszaki z ubraniami  ,  gdy nagle ujrzałam czarną sukienkę z kwiecistym dołem . Dopasowałam jeszcze do tego kwieciste obcasy i ruszyłam w stronę przebieralni. Po chwili wyszłam  , a chłopaki otworzyli usta na mój widok
- ...
- Chłopaki? - pomachałam im ręką przed oczami
- Yyy co? - ocknęli się po chwili.
- Dobrze wyglądam?  -spojrzałam na nich
- Wyglądasz przepięknie - odpowiedzieli chórem .
 - To idę się przebrać i pójdę do kasy - uśmiechnęłam się do nich .
Przebrałam się i ruszyłam z sukienką i  obcasami do kasy. Zapłaciłam za rzeczy i podeszłam z powrotem do chłopców.
- Głodny jestem , chodźmy coś zjeść  - uśmiechnął się Jai.
- Haha no to idziemy do maka - zarządziłam i wyszliśmy ze sklepu. Kupiliśmy jedzenie i usiedliśmy przy stoliku przed McDonald'em .
- A ty co na diecie jesteś? - spytał Beau , kiedy zaczynałam jeść sałatkę
- Nie , po prostu nie przepadam za hamburgerami - zaśmiałam się
- Że co?! - Jai prawie zadławił się jedzeniem
- Po prostu prowadzę aktywny tryb życia chłopcy - zaśmiałam się .
- I dlatego jesteś taka sexy? - spytał Luke
- Haha tak - zachichotałam , patrząc na niego.
- Interesujące - uśmiechnął się,  uważnie mi się przyglądając.
O 18: 00 wróciliśmy do swoich domów , a ja postanowiłam przygotować się na imprezę .

niedziela, 14 września 2014

Rozdział Pierwszy

- Zanieś na górę ten karton , tam są twoje rzeczy - powiedziała mama,  wręczając mi karton.
Weszłam po schodach , trzymając w rękach ciężki karton , zastanawiałam się co tam jest . Na pudle pisało tylko '' Lily '' , otworzyłam drzwi od pokoju i postawiłam pudło na podłodze. Pokój był w kolorze miętowym z białymi meblami  , łóżko było ogromne . Mój tata dostał tutaj pracę i dlatego musieliśmy się przeprowadzić z deszczowej Anglii do słonecznego Melbourne .
- Liluś córeczko , upiecz babeczki i pójdziesz przywitać się z nowymi sąsiadami. ! - krzyknęła moja mama z dołu.
- Dlaczego ja? Czemu Mia nie może ? - odpowiedziałam schodząc po schodach.
-  Bo jesteś starsza - powiedział tata , śmiejąc się.
Mia to moja młodsza siostra ma 11 lat i czasami potrafi być tak wkurzająca . Wyjęłam z szafki blachę na babeczki i miskę . Postanowiłam zrobić babeczki snickers . Po 1 godzinie były już gotowe , poukładałam je do kartonika i  zamknęłam je . Ubrałam się jeszcze w jakieś ładne ciuchy i lekko się pomalowałam . Włosy pozostawiłam rozpuszczone . Wyszłam z domu i poszłam kawałeczek do domu naszych nowych sąsiadów. 
Zapukałam lekko do drzwi , poprawiłam swoje włosy i czekałam aż ktoś mi otworzy . W drzwiach pojawił się  chłopak o brązowych oczach z kolczykiem w wardze i blond pasemku na włosach . 
- Cześć jestem Lily , wprowadziłam się z rodzicami do domu obok i kazali mi się przywitać z nowymi sąsiadami - zaśmiałam się wesoło. 
- Jestem Luke  miło mi Cię poznać Lily , proszę wejdź .- uśmiechnął się wesoło, robiąc gest ręką.Weszłam do środka a , brunet zamknął za mną drzwi.
- A tuż kto ? - powiedział chłopak strasznie podobny do tego , który mi otworzył drzwi. 
- To Lily nasza nowa sąsiadka , mieszka z rodzicami obok nas - Luke się wesoło uśmiechnął się 
- Ja jestem Jai , brat bliźniak tego o tutaj - uśmiechnął się ,podchodząc do mnie i podając mi rękę.
- Miło mi Cię poznać Jai - uśmiechnęłam się do niego , poprawiając swoje włosy.
- A to jest Beau nasz brat i nasi kumple James i Daniel -  przedstawił wszystkich . 
-Co tam masz ciekawego w tym pudełeczku ? - spytał Luke 
- Babeczki , sama piekłam - zachichotałam wesoło
- Pewnie wyglądają tak samo smakowicie jak ty - zaśmiał się Beau . 
 - Bobo ogarnij dupę ! - krzyknął James , śmiejąc się 
-  Haha Bobo? - zaśmiałam się , otwierając pudełeczko. 
- Ale ładnie wyglądają - powiedział Beau  , uśmiechając się.
- A jakie są pyszne - przygryzłam dolną wargę . 
- Pozwolisz , że skosztujemy - powiedział Luke , podchodząc do mnie z uśmiechem na twarzy.
- Ależ proszę - uśmiechnęłam się , wręczając mu pudełko . 
Brunet wszedł do kuchni i ułożył  babeczki na talerzyku, wziął go do ręki i wszedł z powrotem do salonu  i usiadł na kanapie obok mnie . 
- No to co nam powiesz? Gdzie wcześniej mieszkałaś? - spytał James 
- Wcześniej mieszkałam w Anglii , ale tata dostał tu pracę i musieliśmy się tu przeprowadzić .. - westchnęłam 
- Nie chciałaś się tu przeprowadzać prawda? - spytał Jai , patrząc na mnie.
- Zgadłeś - odpowiedziałam 
- Ale teraz masz nas mieszkamy obok siebie i różne takie - zaśmiał się Beau 
- Haha dzięki - zaśmiałam się 
- Nie no te babeczki są zajebiste - powiedział Luke , kończąc babeczkę 
- Dziękuję  - uśmiechnęłam się do niego .
- Nie ma za co - zachichotał
- Zawsze byłaś taka ładna? - spytał Beau , śmiejąc się .
- Nie - zaśmiałam się
- Żebyś widział mnie jak byłam mała - dodałam
Beau tylko poruszył zabawnie brwiami, rozbierając mnie wzrokiem. Chłopcy wydawali się bardzo sympatyczni i zabawni  , szczerze? Znam ich zaledwie 20 minut , a już ich lubię.
- Urządzamy w  piątkę małą imprezkę , pooglądamy różne filmy , potańczymy . Wpadniesz wieczorem?- spytał Luke , patrząc na mnie .
- Z wielką chęcią - odpowiedziałam , nieśmiało.
- Nie bądź taka nieśmiała , my nie gryziemy - zaśmiał się Daniel
- Spoko spoko - uśmiechnęłam się lekko

sobota, 13 września 2014

Bohaterowie

Lily Amanda Collins - 18 lat // Przeprowadza się z Anglii do Australii // Ma młodszą siostrę Miję // Jest nieśmiała ale z czasem się to zmieni .



Luke Anthony Mark  Brooks - 19 lat // Tworzy wraz z kolegami i braćmi zespół The Janoskians // Melbourne , Australia// Ma dwóch braci.

Jai Dominic Brooks - 19 lat// Tworzy wraz z kolegami  i braćmi zespół The Janoskians // Melbourne, Australia//Ma dwóch braci.


Beau Peter Brooks - 19 Lat // Tworzy wraz z braćmi i kolegami zespół The Janoskians // Melbourne , Australia //Ma dwóch braci , którzy są bliźniakami.

James Anthony Yammouni - 18 lat // Tworzy wraz z kolegami zespół The Janoskians // Melbourne,Australia

Daniel Sahyounie - 18 lat // Tworzy z kolegami zespół The Janoskians //  Melbourne ‚ Australia

Alex Jessica Herondale - 18 lat// Chodzi do tej samej szkoły co chłopaki z Janoskians// W wakacje pozna Lily i się z nią zaprzyjaźni.

Mia Collins - 2 lata // Młodsza siostra Lily