Weszłam po schodach , trzymając w rękach ciężki karton , zastanawiałam się co tam jest . Na pudle pisało tylko '' Lily '' , otworzyłam drzwi od pokoju i postawiłam pudło na podłodze. Pokój był w kolorze miętowym z białymi meblami , łóżko było ogromne . Mój tata dostał tutaj pracę i dlatego musieliśmy się przeprowadzić z deszczowej Anglii do słonecznego Melbourne .
- Liluś córeczko , upiecz babeczki i pójdziesz przywitać się z nowymi sąsiadami. ! - krzyknęła moja mama z dołu.
- Dlaczego ja? Czemu Mia nie może ? - odpowiedziałam schodząc po schodach.
- Bo jesteś starsza - powiedział tata , śmiejąc się.
Mia to moja młodsza siostra ma 11 lat i czasami potrafi być tak wkurzająca . Wyjęłam z szafki blachę na babeczki i miskę . Postanowiłam zrobić babeczki snickers . Po 1 godzinie były już gotowe , poukładałam je do kartonika i zamknęłam je . Ubrałam się jeszcze w jakieś ładne ciuchy i lekko się pomalowałam . Włosy pozostawiłam rozpuszczone . Wyszłam z domu i poszłam kawałeczek do domu naszych nowych sąsiadów.
Zapukałam lekko do drzwi , poprawiłam swoje włosy i czekałam aż ktoś mi otworzy . W drzwiach pojawił się chłopak o brązowych oczach z kolczykiem w wardze i blond pasemku na włosach .
- Cześć jestem Lily , wprowadziłam się z rodzicami do domu obok i kazali mi się przywitać z nowymi sąsiadami - zaśmiałam się wesoło.
- Jestem Luke miło mi Cię poznać Lily , proszę wejdź .- uśmiechnął się wesoło, robiąc gest ręką.Weszłam do środka a , brunet zamknął za mną drzwi.
- A tuż kto ? - powiedział chłopak strasznie podobny do tego , który mi otworzył drzwi.
- To Lily nasza nowa sąsiadka , mieszka z rodzicami obok nas - Luke się wesoło uśmiechnął się
- Ja jestem Jai , brat bliźniak tego o tutaj - uśmiechnął się ,podchodząc do mnie i podając mi rękę.
- Miło mi Cię poznać Jai - uśmiechnęłam się do niego , poprawiając swoje włosy.
- A to jest Beau nasz brat i nasi kumple James i Daniel - przedstawił wszystkich .
-Co tam masz ciekawego w tym pudełeczku ? - spytał Luke
- Babeczki , sama piekłam - zachichotałam wesoło
- Pewnie wyglądają tak samo smakowicie jak ty - zaśmiał się Beau .
- Bobo ogarnij dupę ! - krzyknął James , śmiejąc się
- Haha Bobo? - zaśmiałam się , otwierając pudełeczko.
- Ale ładnie wyglądają - powiedział Beau , uśmiechając się.
- A jakie są pyszne - przygryzłam dolną wargę .
- Pozwolisz , że skosztujemy - powiedział Luke , podchodząc do mnie z uśmiechem na twarzy.
- Ależ proszę - uśmiechnęłam się , wręczając mu pudełko .
Brunet wszedł do kuchni i ułożył babeczki na talerzyku, wziął go do ręki i wszedł z powrotem do salonu i usiadł na kanapie obok mnie .
- No to co nam powiesz? Gdzie wcześniej mieszkałaś? - spytał James
- Wcześniej mieszkałam w Anglii , ale tata dostał tu pracę i musieliśmy się tu przeprowadzić .. - westchnęłam
- Nie chciałaś się tu przeprowadzać prawda? - spytał Jai , patrząc na mnie.
- Zgadłeś - odpowiedziałam
- Ale teraz masz nas mieszkamy obok siebie i różne takie - zaśmiał się Beau
- Haha dzięki - zaśmiałam się
- Nie no te babeczki są zajebiste - powiedział Luke , kończąc babeczkę
- Dziękuję - uśmiechnęłam się do niego .
- Nie ma za co - zachichotał
- Zawsze byłaś taka ładna? - spytał Beau , śmiejąc się .
- Nie - zaśmiałam się
- Żebyś widział mnie jak byłam mała - dodałam
Beau tylko poruszył zabawnie brwiami, rozbierając mnie wzrokiem. Chłopcy wydawali się bardzo sympatyczni i zabawni , szczerze? Znam ich zaledwie 20 minut , a już ich lubię.
- Urządzamy w piątkę małą imprezkę , pooglądamy różne filmy , potańczymy . Wpadniesz wieczorem?- spytał Luke , patrząc na mnie .
- Z wielką chęcią - odpowiedziałam , nieśmiało.
- Nie bądź taka nieśmiała , my nie gryziemy - zaśmiał się Daniel
- Spoko spoko - uśmiechnęłam się lekko
- Nie ma za co - zachichotał
- Zawsze byłaś taka ładna? - spytał Beau , śmiejąc się .
- Nie - zaśmiałam się
- Żebyś widział mnie jak byłam mała - dodałam
Beau tylko poruszył zabawnie brwiami, rozbierając mnie wzrokiem. Chłopcy wydawali się bardzo sympatyczni i zabawni , szczerze? Znam ich zaledwie 20 minut , a już ich lubię.- Urządzamy w piątkę małą imprezkę , pooglądamy różne filmy , potańczymy . Wpadniesz wieczorem?- spytał Luke , patrząc na mnie .
- Z wielką chęcią - odpowiedziałam , nieśmiało.
- Nie bądź taka nieśmiała , my nie gryziemy - zaśmiał się Daniel
- Spoko spoko - uśmiechnęłam się lekko
Rozdział wspaniały!!! Czekam na next *,* Kocham ten moment:
OdpowiedzUsuńBabeczki sama upiekłam!
Pewnia! Wyglądają tak smakowicie jak ty :D
Hahahahah kocham <3 Pisz dalej :* Życzę dużo weny ;*
//Sandra Daisy (fb) :*
Ciekawie się zapowiada :) Ja też chcę mieć takich sąsiadów! XD <3
OdpowiedzUsuń