- Spoko Spoko - uśmiechnęłam się lekko.
- Napijesz się czegoś? - spytał Daniel , patrząc na mnie.
- Poproszę szklankę wody - uśmiechnęłam się do niego , zakładając nogę na nogę .
Po chwili Daniel , wyszedł z kuchni ze szklanką wody w ręce.
- Proszę - uśmiechnął się ,podając mi szklankę
- Dziękuję - wzięłam od niego szklankę i upiłam łyka.
- Dobra chłopaki ja lecę , muszę jeszcze ogarnąć swój pokój - wstałam z kanapy , a ze mną Luke i reszta.
- Cześć Lily do wieczora - uśmiechnął się Luke , przytulając mnie .
- A my?! - zaśmiał się Beau , rzucając się z chłopakami na nas.
- Haha aua ! - zaśmiałam się , próbując wyczołgać się z pod chłopaków.
- Ratunku słonie mnie gniotą ! - zaśmiał się Luke
- Na 3 , rzucamy się na nic ich i łaskoczemy - brunet szepnął mi do ucha
- Dobra - uśmiechnęłam się do niego . Policzył do trzech i rzuciliśmy się na Beau'a , Daniel'a , James'a i Jai'a , łaskocząc ich . Zaczęliśmy się tarzać po podłodze jak debile.
-Puśćcie mnie bo oskarżę was o gwałt ! - zaśmiałam się , wstając z podłogi.
- Haha ! Śmieszne ! - zaśmiał się Sahyounie.
- Mmm - zaśmiał się Jai .
Poprawiłam swoją koszulkę i zaczęłam się śmiać
z chłopaków , którzy bili się poduszkami.
- Papa chłopcy wpadnę wieczorem - uśmiechnęłam się , otwierając drzwi.
- Papa Lily - zaśmiali się
Wyszłam z domu moich nowych sąsiadów i zaczęłam iść w kierunku swojego z uśmiechem na twarzy. Kiedy weszłam do domu , rodzice od razu spytali jak mi poszło.
- Oni są świetni ! Zaprosili mnie na imprezę wieczorem . Mogę iść? - spytałam , patrząc na moich rodziców błagalnym wzrokiem.
- Oczywiście - uśmiechnęła się do mnie moja rodzicielka
- Dzięki - uśmiechnęłam się od niej
- O której ta impreza? - spytał tata.
- O 20:00 a która jest? - odpowiedziałam , patrząc na niego
- 16:00 - odpowiedział , patrząc na swój zegarek na nadgarstku.
- Idę do centrum handlowego kupić coś ładnego, pożyczysz mi kasę ? - zaśmiałam się
- Masz i leć - zaśmiał się wręczając mi pieniądze, które po chwili włożyłam do portfela.
- Spytam się chłopaków czy by nie poszli ze mną . - poprawiłam swoje włosy i wyszłam z domu , biorąc przy okazji torebkę.Zapukałam ponownie do drzwi chłopaków i tym razem otworzył mi James.
- Ooo stęskniłaś się za nami? - uniósł jedną brew w wesołym uśmiechu.
- Idziecie ze mną do centrum handlowego bo ja zupełnie nie wiem gdzie to jest - zaśmiałam się , patrząc na niego.
- Pewnie , zaraz zawołam chłopaków - zaśmiał się i zaczął wołać każdego po kolei.
Kiedy wszyscy byli już gotowi ruszyliśmy chodnikiem w stronę centrum handlowego.
- To co chcesz kupować ? - spytał Jai ,zaciekawiony.
- Coś ładnego na imprezę - puściłam do niego oczko .
- Uuu - uśmiechnął się Beau .
Po kilku minutach drogi dotarliśmy do centrum handlowego , które było tak ogromne ,że po prostu zabrakło mi tchu . Weszliśmy do środka i udaliśmy się do jakiegoś sklepu z damską odzieżą.
- Będziesz się przy nas przebierać? -spytał Beau , unosząc brwi do góry w zadziornym uśmieszku.
- Tu się jebnij .- pokazałam na czoło ,a chłopaki od razu się zaśmiali.
- Haha ale cię zagasiła - zaśmiał się Daniel.
Zaczęłam przeglądac wieszaki z ubraniami , gdy nagle ujrzałam czarną sukienkę z kwiecistym dołem . Dopasowałam jeszcze do tego kwieciste obcasy i ruszyłam w stronę przebieralni. Po chwili wyszłam , a chłopaki otworzyli usta na mój widok
- ...
- Chłopaki? - pomachałam im ręką przed oczami
- Yyy co? - ocknęli się po chwili.
- Dobrze wyglądam? -spojrzałam na nich
- Wyglądasz przepięknie - odpowiedzieli chórem .
- To idę się przebrać i pójdę do kasy - uśmiechnęłam się do nich .
Przebrałam się i ruszyłam z sukienką i obcasami do kasy. Zapłaciłam za rzeczy i podeszłam z powrotem do chłopców.
- Głodny jestem , chodźmy coś zjeść - uśmiechnął się Jai.
- Haha no to idziemy do maka - zarządziłam i wyszliśmy ze sklepu. Kupiliśmy jedzenie i usiedliśmy przy stoliku przed McDonald'em .
- A ty co na diecie jesteś? - spytał Beau , kiedy zaczynałam jeść sałatkę
- Nie , po prostu nie przepadam za hamburgerami - zaśmiałam się
- Że co?! - Jai prawie zadławił się jedzeniem
- Po prostu prowadzę aktywny tryb życia chłopcy - zaśmiałam się .
- I dlatego jesteś taka sexy? - spytał Luke
- Haha tak - zachichotałam , patrząc na niego.
- Interesujące - uśmiechnął się, uważnie mi się przyglądając.
O 18: 00 wróciliśmy do swoich domów , a ja postanowiłam przygotować się na imprezę .
Zajebiście....w sumie..... Jak Zwykle!!! Kocham Cię za to że to piszesz i zajebiscie że dziś pojawi się kolejny rozdział Pisz dalej bo ubóstwiam ten BLOOOOG!!!
OdpowiedzUsuńPrzez to opowiadanie jest mi smutno bo uświadamiam sobie, że nigdy nie będę miała tak świetnych i zaręconych przyjaciół. Eh.. <3 Genialny rozdział :)
OdpowiedzUsuń